inne

Pasztet z drobiowych wątróbek z galaretką wiśniową

Pasztet z drobiowych wątróbek a może pâté de foies de volaille? 😉 Zacznijmy może od tego, że wątróbka i lukrecja są na mojej czarnej liście jedzeniowej. Brukselka też na niej była, aż w końcu udało mi się przygotować ją w taki sposób, że się w niej zakochałam. Dlatego tym razem wzięłam w obroty wątróbkę. Wiedziałam, że muszę dodać coś, co przełamie jej specyficzny smak. Słodko-kwaśne wiśnie okazały się strzałem w dziesiątkę.

Pasztet kojarzył mi się zwykle z blokiem zbitego mięsiwa (:D), który jest czasochłonny w przygotowaniu. Mielenie mięsa i podrobów, dodatki warzywne, pieczenie itd. Jednak istnieją przecież takie miękkie, kremowe pasztety do rozsmarowania i jak się okazuje można je zrobić w ekspresowym tempie!

Niektórzy to wręcz boją się pasztetów, bo nigdy nie wiadomo co tam w środku się kryje. Dlatego taki domowy pasztet jest na pewno świetną opcją, zero chemi, a jak pachnie! A cena wątróbki, to w ogóle jakiś śmieszny pieniądz.

Jeszcze może taka jedna historyjka z pasztetem w roli głównej. Oczywiście miejsce akcji – Francja. Do tej pory pamiętam zakupiony kawałek pasztetu z galeretką na górze, we francuskim Auchan. Do tego świeża bagietka z piekarni. Razem z siostrą nie mogłyśmy się od tego oderwać. Dlatego jeśli macie ochotę na kulinarną podróż do Francji, to polecam wam też pasztet z owocową nutą.