inne smaczne miejsca

Przewodnik – smaki Wiednia

Pierwszy raz w Wiedniu byłam za dzieciaka, ale przyznam, że za dużo nie pamiętam – jedynie wygraną jakiegoś breloczka na Praterze i pamiątkowe zdjęcie z mamą na diabelskim myłnie. Już długi czas myślałam, by się wybrać do Wiednia zwłaszcza, że z Krakowa można się tam dostać autobusem, pociągiem a teraz nawet tanimi liniami lotniczymi. Dlatego …

Continue Reading
inne smaczne miejsca

Przewodnik – kawa po wiedeńsku

Jedno jest pewne, aby zwiedzić Wiedeń i zobaczyć chociaż połowę tego, co ma nam do zaoferowania, zdecydowanie potrzeba więcej niż tydzień. Do eksplorowania restauracji oraz kawiarni z kolei potrzeba miesięcy i kilkunastu żołądków. Z mojego prawie 5-dniowego pobytu w Wiedniu, przygotowałam dla Was dość nietypowy przewodnik. Nie stworzyłam czegoś w stylu „top miejsc”, do których …

Continue Reading
inne

Pampuchy (kluski na parze) z borówkami

Nie wiem czy jest druga taka potrawa, która ma tyle różnych nazw. Niemniej jednak pampuchy, kluski na parze, kluski na lumpie czy też parowańce, to delikatne uparowane ciasto drożdżowe, które można jeść zarówno na słodko, jak i słono. Można też takie bułeczki nadziać przed parowaniem i uzyskać „pączki”. Ja jednak pozostanę przy słodkiej wersji, którą poznałam …

Continue Reading
inne

Kiszona cytryna

Sezon na przetwory się już zaczął i sama bym zamknęła w słoikach ile tylko się da, acz nie wiem czy moja piwnica to wytrzyma. Na kosztowanie kiszonek trzeba jednak swoje odczekać, dlatego na początek mam dla was dość oryginalny przepis na kiszoną cytrynę, która jest dodatkiem do potraw pochodzących głównie z kuchni Bliskiego Wschodu i …

Continue Reading
inne

Cześć vol. 2

Też macie wrażenie, że czas biegnie jak szalony? A może to moje życie nabrało tempa i ciężko mi nadążyć, bo jednak (nie ukrywajmy) z kondycją u mnie słabo. Ale może po kolei. Wiem, że Was trochę zaniedbałam, ale postaram się to smacznie wynagrodzić. Zwłaszcza, że wiosna w powietrzu, czyli sezon na nowalijki tuż tuż. Przyznaję, …

Continue Reading
inne

Cześć!

Ciężko mi zliczyć ile razy usłyszałam „Dżoanka, gdzie ten blog!?” i w sumie nadal pewnie by go nie było, gdyby nie dwie moje przyjaciółki, które cóż… założyły go za moimi plecami. A że lepiej z nimi nie zadzierać, to zdecydowałam się rozpocząć tę kulinarną przygodę.

Continue Reading