ciasta, tarty i torty wypieki

Tarta dyniowa z solonym karmelem i orzechami

Urlopy zwykle rozleniwiają, nie chce się wstać do pracy, wrócić do obowiązków. No i trochę racja, ciężko było mi się ogarnąć w poniedziałek, jednak po eksplorowaniu holenderskich knajpek (a także supermarketów), wróciłam z takim mocnym kopem do gotowania, że znów pewnie przepadnę w kuchni. Przepadnie też plan mojego odchudzania, tym bardziej, że znów mam dla Was przepis na ciacho, które przez zupełny przypadek wyszło genialne 😉

Będę z wami szczera, ale nigdy nie byłam wielką fanką dyni i tym bardziej nigdy nie robiłam ciasta z dynią (pffii też mi blogerka kulinarna), ale jak widać nadeszła ta wiekopomna chwila, którą zapamiętam na długo, gdyż idealnie wstrzeliłam się w pragnienia moich kubków smakowych – mam nadzieję, że także i waszych. Dynia która jest słodka, acz trochę mdła, lubi towarzystwo przeróżnych przypraw. Cynamon to wręcz jej best friend. Chwilę zastanawiałam się czy przypadkiem beza nie powinna trafić na górę tarty, jednak wizja solonego karmelu i orzechów wydała mi się właśnie tym idealnym dopełnieniem, które sprawi, że tarta nie będzie mdła czy przesłodzona a pobudzi nasze zmysły jeszcze bardziej. I tak właśnie zamiast jednego kawałka, zajadam dwa na raz.

Przepis na kruche ciasto pochodzi z mojego wcześniejszego przepisu na ciasto śliwkowo-jeżynowe. Dlatego proporcje podane na dzisiejszą tartę są sporo za duże. Jednak gdybym wam powiedziała, żeby zrobić pół porcji ciasta, to dodanie 1,5 jajka mogłoby być problematyczne. Dlatego zachęcam was, mimo wszystko, do zrobienia normalnej porcji ciasta, to co zostanie, spokojnie możecie zamrozić. Kiedyś będzie jak znalazł! 😉