bez mięsa dania główne makarony

Zapiekany makaron z bakłażanem

Kuchni włoskiej ciąg dalszy. Pewnie w waszych zapasach przeważają teraz penne i fusilli, czy tam po polsku mówiąc pióra/rurki i świderki 😀 Ja w mych zapasach znalazłam pięknie brzmiący makaron calamarata. Prawie jak kwarantanna. Prawie. W każdym razie, do poniższego przepisu możecie wykorzystać inny rodzaj makaronu.

Czasami naprawdę nie ma co zbytnio kombinować ze składnikami. Czasami im prościej, tym smaczniej. Nie ma też co się rozpisywać, tylko zabierajcie się do gotowania. Nie pożałujecie 😉

PS W sumie zaczęłam się zastanawiać ile jest odmian makaronów na świecie i skąd wzięły swoje nazwy… Myślicie, że istnieje biblia makaronowa?